2013-01-03
2012-12-28
[T.I] Ej chłopcy, gdzie Harry?
Z: A ty jeszcze o niczym nie wiesz?
[T.I] No nie skoro się pytam, a coś się stało?
Z: Bo on… on ma dziewczynę
Myślałaś że się przesłyszałaś … niby nic cie to nie
obchodziło, ale jednak…. Chyba się Cholernie myliłaś
[T.I] Aha. To spoko- nie chciałaś dopuścić żeby chłopacy
zobaczyli jak prawie płaczesz.
N:Ej T.I wszystko ok?
[T.I] Tak… tak wszystko ok, ej Zayn gdzie Perrie?
Z: Perrie właśnie tu jedzie, bo jak usłyszała że będziesz w
końcu to się ucieszyła i powiedziała że przyjedzie.
[T.I] Aha..to powiesz, żeby się pospieszyła- uśmiechnęłaś
się lekko
Z: Ok, tylk….. – nie dokończył bo właśnie Perrie otworzyła
drzwi
P: Ooo hej wszystkim, cześć [T.I] – uśmiechnęła się i poszła
do Zayna. Zobaczyłaś jak go całuję i sobie przypomniałaś jak strasznie tęsknisz
za takim czymś.
[T.I] Hej Perrie, chodz na chwile ze mną do łazienki.
Louis: Ha ha, ale [T.I] wiesz… Perrie jest zajęta
[T.I] Ale śmieszne – uśmiechnęłaś się do niego
Wzięłaś ją za rękę i poszłaś na górną łazienkę
P: Hej słońce, co się stało?
[T.I] Harry… czy ty wiedziałaś że on ma dziewczyne?
P: No wiesz… wiedziałam, ale od niedawna bo on to nam
powiedział dopiero w tym tygodniu, a co?
[T.I]Nic, tak się pytam bo to strasznie boli….
Perrie zauważyła że zaczynasz płakać i cie przytuliła..
P: Słonko nie płacz, nie jest tego wart.
[T.I] Perrie, nie jest tak łatwo zapomnieć o nim, o tym
wszystkim… ja, ja go jeszcze kocham. Mimo wszystko jak mnie potraktował
P: Ja wiem… mam pomysł, dzisiaj , teraz pójdziemy na zakupy
i spróbujesz zapomnieć ok?
[T.I] Pewnie masz racje… to chodzmy.
Zeszłyście na dół i powiedzieliście chłopom, że idziecie na
zakupy. Zayn był na was zły, bo ciebie zaprosił i idziecie sobie gdzies, więc
postanowiłyście, że Zayn pójdzie z wami.
To jak idziemy już? – Zayn się was zapytal
P: Już, tylko jeszcze się uczeszę… o już, dobra możemy już
iść.
Wyszliście na dwór. Zayn wam otworzył drzwi samochodu i
pojechaliście do centrum handlowego.
Oczami Zayn’a
2
GODZINY PÓŹNNIEJ
[T.I] O patrz jaka ładna – pokazała mi jedną z sukienek.
Widać, że na razie zapomniała o swoich problemach
Z: Noo ładna jest, Perrie patrz jaka ładna. Podoba ci się?
P: No jasne, widać, że [T.I] ma gust. – przybliżyła się do
ciebie i namiętnie pocałowała.
[T.I] Uuu jakie gołąbeczki- w tym momencie wyjęła aparat i wam zrobiła zdjęcie.
Z: No, dobra dziewczyny, wybrane ubrania?
[T.I] W sumie z Perrie musimy iść do jednego sklepu, idziesz
z nami?
Z: Spoko- cieszyłem się, że mogę ją uszczęśliwić
Szliśmy gdy nagle [T.I] się zatrzymała. Nie wiedziałem
dlaczego. Nagle zobaczyłem Harrego z tą jego nową… jak ona miała… , ah tak
Nicola
Z: Perrie idź z nią do tego sklepu , ja się tym zajmę
Perrie spojrzała na ciebie i weszła do jednego z sklepów.
Gdy zobaczyłeś, że już ich nie ma zaczełeś iść w strone Harrego. Złapałeś go za
rekę i poszedłeś do jakiegoś kąta.
Z: Kurwa, Harry co ty odpierdalasz?
H: O co ci chodzi?
Z: Jak to o co? Specjalnie tu przyszedłeś z tą swoją,
wiedząc że [T.I] tu będzie!
H: Jak to? [T.I] tu jest? Daj mi z nia porozmawiać!
Z: Nie dość ją zraniłeś? Jak była z mną przynajmniej nie
myślała o tobie. Perrie mi powiedziała.. powiedziała że chociaż [T.I] zraniłeś,
ona cie nadal kocha, a ty takie coś odpierdalasz.
H: Ja… ja nie wiedziałem.-Zaczął płakać
Z: Harry ja ci dobrze radzę, postaraj się ją przeprosić, bo
ja z nią nie jestem 24 godziny na dobę i nie wiem co ona może sobie zrobić!
Odszedłeś od Harrego i poszedłeś do dziewczyn
Oczami [T.I]
Perrie
mnie pocieszała, ale to nic nie dawało. Zobaczyłam go, zobaczyłam ich.
Nagle przeszedł Zayn i powiedział, żebyśmy poszły do
samochodu . Zayn powiedział, że dzisiaj śpie u nich, sprzeciwiałam się, ale co
mogłam zrobić?
Miałam inny plan, na tą
część, ale mój sen mi trochę pomógł. Mam nadzieje, ze się podoba.
4
komentarze --- następna
część!
Veronika
2012-12-27
Weszłaś do domu. Zdjęłaś buty i poszłaś do swojego pokoju.
Ciągle płakałaś gdy nagle ktoś napisał
„[T.I] jak się czujesz? Twój Zayn xxx”
Odczytałaś wiadomość i po chwil napisałaś
„A jak mogę się czuć?”
Nie musiałaś czekać długo na odpowiedz
„No tak, wybacz. To może jutro się spotkasz z mną”
W sumie długo u nikogo nie byłaś więc się zgodziłaś
„No ok, tylko gdzie?”
„U mnie ;)”
„No nie wiem czy to najlepszy pomysł”
„No nie marudź… Będę po ciebie jutro o 12, ok
„No dobrze, to pa ;)”
„To dobranoc xoxoxox”
Nie odpisałaś tylko weszłaś na tt i zobaczyłaś twitta
Harrego
„Ale ja byłem głupi.. gdybym mógł cofnąć czas”
Nie przejmowałaś się tym… chociaż tak, cholernie się
przejmowałaś.
Wyłączyłaś laptopa i poszłaś do łazienki się umyć..
Cholera.. dlaczego ja.- pomyślałaś
Po kapieli poszłaś coś zjeść i do swojego pokoju.
Długo nie mogłaś zasnąć … ale wkońcu bitwe wygrałaś i
zasnęłaś.
Obudziłaś się ok. 9 i zeszłaś na dół. Wziełaś płatki. Gdy je
zjadaś poszłaś się wyszykować… Zdecydowałaś się na to. Wybiła jedynasta.
Nudziłaś się więc włączyłaś jakiś film … tak się zafascynowałaś, że nie
zobaczyłaś kiedy wybiła dwunasta . Zayn się nie spóźnił i zapukał
punktualnie. Przywitałaś się z nim i
weszliście do samochodu. Długo rozmawialiście. Gdy zatrzymałaś się przed willą
wszystkie wspomnienia wróciły.
Z: Wszystko ok?
[T.I] Tak… to chodźmy
Weszliście do środka. Weszłaś do kuchni i przywitałaś się
wszystkimi oprócz Harrego. Nie było go. Było ci trochę przykro, ale cóż.
2012-12-25
Veronika
Proszę komentujcie,
bo nie wiem czy pisać …
Wszystkie wspomnienia wróciły. Nagle usłyszałaś, że ktoś do
ciebie podchodzi, zobaczyłaś go
H: [T.I] co się stało? Czemu uciekłaś teraz?
[T.I] Kurwa, Harry jeszcze się pytasz czemu?
H: T.I wiem, przepraszam. [T.I] przepraszam cię za wszystko,
wiem ze cie skrzywdziłem, ale to przez te brukowce. Ja…ja wtedy nie
wiedziałem.. proszę wybacz- ostatnie słowa powiedział niemal płacząc
[T.I] Harry, ja ci już chyba nigdy nie wybaczę… za dużo
złych wspomnień
H: Ale pamiętasz te dobre?
[T.I] Pamiętam, ale to niczego nie zmienia, to nie ja
nazwałam mnie dziwką tylko ty….. Jak się wyprowadzałam to nawet się nie pożegnałeś, tylko chłopcy!
H: [T.I] wiem, nie wiem jak bym mógł cię przeprosić.. proszę
powiedz- łza poleciała mu po policzku
[T.I] Ja też nie wiem.. teraz tylko proszę żebyś zostawił
mnie w spokoju
H: Nie, nie zostawię cię, bo nie chcę cię znowu stracić
przez swoją głupotę!
[T.I] Harry kurwa, zostaw mnie! Ja chcę być sama!
Harry ostatni raz na ciebie spojrzał i odszedł. Słyszałaś
tylko kłótnie między nim a chłopcami, ale nie wiesz dlaczego.
Nagle nie wiesz skąd pojawiła się Andżelika
A: T.I co się stało
T.I Harry.. Harry tu był i mnie przeprosił, ale ja już mu
nie potrafie chyba wybaczyć- właśnie kurwa CHYBA
A: Proszę idz do domu odpocznij, ja się zajmę chłopakami.
T.I Nie ja zostane i ci pomoge
A: Idz do domu!! Ja się zajme i już trzeci raz nie będę
powtarzać- krzyknęła na ciebie
Ty tylko się z nia pożegnałaś i ubrałaś kurtke. Chciałaś już
wyjść gdy nagle ktoś złapał cie za rekę. Odwróciłaś się i zobaczyłaś Zayn’a
Z: Proszę [T.I] nie wychodz, Harry jest już teraz załamany
[T.I] Nie Zayn ja muszę iść.. przepraszam
Z: To chociaż daj mi swój adres lub numer telefonu.
Wzięłaś z torebki kartke i zapisałaś mu swój numer i adres
[T.I] Proszę Zayn, tylko nie dawaj Harremu .. proszę
Nie czekałaś na odpowiedz tylko wyszłaś…..
Dla mojego kochanego Budynia
<3
2012-12-24
To właśnie tak zerwałaś z miłością twojego życia. Nie rozumiałaś
dlaczego on pomyślał, że ty go zdradziłaś.
Rok później
Jesteś samodzielną dziewczyną, która troszczy się tylko o
siebie i o swoją rodzinę. Pracujesz w kawiarni w Londynie. Pewnego dnia
musiałaś iść wcześniej do pracy, ponieważ ktoś wynajął kawiarnie na jeden
dzień.
-Cholera, zaraz się spóźnię! Mamo, dlaczego mnie nie obudziłaś?-
krzyknęłaś z twojego pokoju
Mama weszła do twojego pokoju
M: Nie kazałaś mnie budzić, więc nie krzycz tylko się
ubieraj.
[T.I] Ah, mamo przepraszam, tylko po prostu boję się że mnie
zwolni szefowa, bo dzisiaj mamy jakieś ważne wynajęcie lokalu.
M: Dobrze, tylko się szybko ubierz to cię podwiozę
[T.I] Ok.
[T.I] Jestem już gotowa.
M: To jedźmy
Szybko wsiadłyście do samochodu i już 10 minut później
byłyście już na miejscu. O dziwo zdążyłaś przed czasem .
[T.I] Woow, mamo wielkie dzięki. To pa mamo
M:Pa córeczko, uważaj na siebie.
[T.I] Na pewno, pa mamo – uśmiechnęłaś się i weszłaś do kawiarni .
Rozebrałaś kurtkę i poszłaś zobaczyć co masz robić.
[T.I] Cześć wszystkim, co mam zrobić?
Twoja przyjaciółka z pracy Andżelika uśmiechnęła się do
ciebie:
A: O hejka słońce, masz tutaj zamówienie, zrób to spaghetti
na jakieś 5 osób.
[T.I] Ah, spoko , jak
mus to mus
A: Nie marudź- uśmiechnęła się do ciebie
Weszłaś do kuchni, wzięłaś składniki i zaczęłaś przygotowywać potrawę. Goście
mieli być za godzinę. Po niecałej godzinie miałaś prawie wszystko gotowe.
Usłyszałaś, że goście już przyszli.
Uff, prawie skończyłam, tylko teraz podać na talerze- pomyślałaś
i tak zrobiłaś
Wzięłaś dwa talerze i poszłaś na sale. Nagle zobaczyłaś GO,
on rozglądał się po Sali i zobaczył ciebie. Chciał do ciebie podejść, ale
szybko uciekłaś do kuchni. Usiadłaś na krześle
i zaczęłaś płakać. Wszystkie wspomnienia wróciły. Nagle usłyszałaś, że ktoś do
ciebie podchodzi, zobaczyłaś go
……..
Wiem, beznadziejny ;/
Subscribe to:
Posts (Atom)
