[T.I] Ej chłopcy, gdzie Harry?
Z: A ty jeszcze o niczym nie wiesz?
[T.I] No nie skoro się pytam, a coś się stało?
Z: Bo on… on ma dziewczynę
Myślałaś że się przesłyszałaś … niby nic cie to nie
obchodziło, ale jednak…. Chyba się Cholernie myliłaś
[T.I] Aha. To spoko- nie chciałaś dopuścić żeby chłopacy
zobaczyli jak prawie płaczesz.
N:Ej T.I wszystko ok?
[T.I] Tak… tak wszystko ok, ej Zayn gdzie Perrie?
Z: Perrie właśnie tu jedzie, bo jak usłyszała że będziesz w
końcu to się ucieszyła i powiedziała że przyjedzie.
[T.I] Aha..to powiesz, żeby się pospieszyła- uśmiechnęłaś
się lekko
Z: Ok, tylk….. – nie dokończył bo właśnie Perrie otworzyła
drzwi
P: Ooo hej wszystkim, cześć [T.I] – uśmiechnęła się i poszła
do Zayna. Zobaczyłaś jak go całuję i sobie przypomniałaś jak strasznie tęsknisz
za takim czymś.
[T.I] Hej Perrie, chodz na chwile ze mną do łazienki.
Louis: Ha ha, ale [T.I] wiesz… Perrie jest zajęta
[T.I] Ale śmieszne – uśmiechnęłaś się do niego
Wzięłaś ją za rękę i poszłaś na górną łazienkę
P: Hej słońce, co się stało?
[T.I] Harry… czy ty wiedziałaś że on ma dziewczyne?
P: No wiesz… wiedziałam, ale od niedawna bo on to nam
powiedział dopiero w tym tygodniu, a co?
[T.I]Nic, tak się pytam bo to strasznie boli….
Perrie zauważyła że zaczynasz płakać i cie przytuliła..
P: Słonko nie płacz, nie jest tego wart.
[T.I] Perrie, nie jest tak łatwo zapomnieć o nim, o tym
wszystkim… ja, ja go jeszcze kocham. Mimo wszystko jak mnie potraktował
P: Ja wiem… mam pomysł, dzisiaj , teraz pójdziemy na zakupy
i spróbujesz zapomnieć ok?
[T.I] Pewnie masz racje… to chodzmy.
Zeszłyście na dół i powiedzieliście chłopom, że idziecie na
zakupy. Zayn był na was zły, bo ciebie zaprosił i idziecie sobie gdzies, więc
postanowiłyście, że Zayn pójdzie z wami.
To jak idziemy już? – Zayn się was zapytal
P: Już, tylko jeszcze się uczeszę… o już, dobra możemy już
iść.
Wyszliście na dwór. Zayn wam otworzył drzwi samochodu i
pojechaliście do centrum handlowego.
Oczami Zayn’a
2
GODZINY PÓŹNNIEJ
[T.I] O patrz jaka ładna – pokazała mi jedną z sukienek.
Widać, że na razie zapomniała o swoich problemach
Z: Noo ładna jest, Perrie patrz jaka ładna. Podoba ci się?
P: No jasne, widać, że [T.I] ma gust. – przybliżyła się do
ciebie i namiętnie pocałowała.
[T.I] Uuu jakie gołąbeczki- w tym momencie wyjęła aparat i wam zrobiła zdjęcie.
Z: No, dobra dziewczyny, wybrane ubrania?
[T.I] W sumie z Perrie musimy iść do jednego sklepu, idziesz
z nami?
Z: Spoko- cieszyłem się, że mogę ją uszczęśliwić
Szliśmy gdy nagle [T.I] się zatrzymała. Nie wiedziałem
dlaczego. Nagle zobaczyłem Harrego z tą jego nową… jak ona miała… , ah tak
Nicola
Z: Perrie idź z nią do tego sklepu , ja się tym zajmę
Perrie spojrzała na ciebie i weszła do jednego z sklepów.
Gdy zobaczyłeś, że już ich nie ma zaczełeś iść w strone Harrego. Złapałeś go za
rekę i poszedłeś do jakiegoś kąta.
Z: Kurwa, Harry co ty odpierdalasz?
H: O co ci chodzi?
Z: Jak to o co? Specjalnie tu przyszedłeś z tą swoją,
wiedząc że [T.I] tu będzie!
H: Jak to? [T.I] tu jest? Daj mi z nia porozmawiać!
Z: Nie dość ją zraniłeś? Jak była z mną przynajmniej nie
myślała o tobie. Perrie mi powiedziała.. powiedziała że chociaż [T.I] zraniłeś,
ona cie nadal kocha, a ty takie coś odpierdalasz.
H: Ja… ja nie wiedziałem.-Zaczął płakać
Z: Harry ja ci dobrze radzę, postaraj się ją przeprosić, bo
ja z nią nie jestem 24 godziny na dobę i nie wiem co ona może sobie zrobić!
Odszedłeś od Harrego i poszedłeś do dziewczyn
Oczami [T.I]
Perrie
mnie pocieszała, ale to nic nie dawało. Zobaczyłam go, zobaczyłam ich.
Nagle przeszedł Zayn i powiedział, żebyśmy poszły do
samochodu . Zayn powiedział, że dzisiaj śpie u nich, sprzeciwiałam się, ale co
mogłam zrobić?
Miałam inny plan, na tą
część, ale mój sen mi trochę pomógł. Mam nadzieje, ze się podoba.
4
komentarze --- następna
część!
Veronika
Af.. Szantarz!
ReplyDeleteTo masz już dwa.. :) Ale dobrze ,że tak się potoczyło.. Zaje.bista część.. :D
ReplyDeleteMoże i dodałaś to dawno.. ale ja to widzę teraz i strasznie płacze! ♥ No co mogę powiedzieć? Kocham Cię za to jak piszesz! ;D ;*
ReplyDelete