2013-08-05

Daj sobie dziewczyno w końcu spokó! Cz. 23

Podeszliście do drzwi i zapukaliście…
***
Otworzył wam Horan.
- O siema. Co tam?
Harry zupełnie go olał i wszedł do mieszkania jak byłoby jego. Ale co.. standard
- Cześć Nialler. Jest okey, a u Ciebie? - postanowiłaś nie być chamska jak Harry
- Może być. Chodź do pokoju. Jest Twoja BBF - powiedział żartobliwie.. bo w końu tak to wygląda i chyba tak jest.
- Śmieszne Horan 
Weszłaś do pokoju i zobaczyłaś całą ekip na  sofie.
Eleanor siedziała przy Lousie. Perrie na kolanach Zayna. Danielle na Liama.
Całkiem zapomniałaś o tym, że masz porozmawiać z Lou o tym jak się zachowuje.
- Witam- powiedziałaś, po czym usiadłaś na sofie.
- Cześć -powiedziała Pezz i Dan
-Elo ziomuś- Zayn.. bad boy.. ale nasz
-Siema-Lou
El tylko się na Ciebie patrzała, a Ty na nią. Dość długo i skoncentrowanie, bo nawet nie poczułaś jak Harry szturcha Cię w ramię.
Widać, że Elka była .. zmęczona? przytłoczona?
-Co?
- Co Ty się tak patrzysz na Eleanor? Zakochałaś się? - cały pokój wybuch śmiechem. Tylko nie Ty i El.
- Nie patrzę się na nią. Wydaje ci się.
- Ta jasne. Zresztą później o tym  porozmawiamy. Najpierw chcieliśmy Wam coś powiedzieć.
Otóż moja słodka, ukochana [z.t.i] jest w CIAŻY- powiedział to z taką dumą.. ehh
-Co?? Gratulacje kochani- na początek podeszła do Was Perrie. Później Danielle i reszta. Tylko nie Lou.
- No tak teraz to tylko brzuch będzie Ci tył. Później śmierdzące pieluchy i nie będziesz tą samą osobą..Będziesz mniej zadbaną  [t.i], ale nadal będę Cię lubić .- Lou.. widać, że był zdenerwowany. Chyba wiesz czym
-Louis!! Trochę sobie uważaj co mówisz o mojej dziewczynie. Co Cię opętało chłopie?
Trochę po tych słowach było Ci przykro, ale co.
Po chwili zobaczyłaś, że El wychodzi na ogród. Spojrzałaś na Louisa, ale zupełnie się tym nie przejął. Postanowiłaś, że pójdziesz za nią.
Weszłaś na ogród i zobaczyłaś, że płacze.
- Hej. Kochanie, nie płacz.
- Jak? Powiedz tylko kurwa jak?
- Ej, rozumiem, że jesteś zła na Louisa. Właśnie idę z nim porozmawiać. -Nie obchodziło Cię, że jesteś w ciąży i powinnaś się cieszysz z innymi w domu, gdy Twoja przyjaciółka płacze.
Wstałaś i weszłaś do domu
- Louis do mnie!
- Co ona Ci znowu nagadała??
- "Co ona Ci znowu nagadała??" Chłopaku czy ty słyszysz co mówisz?!
Wkroczył Harry
- Kochanie, nie denerwuj się
- Przymknij się! Mówię teraz do Louisa- zwróciłaś się do Harrego. Nie wiesz dlaczego tak zareagowałaś. Był zdenerwowana.. mocno. - A ty Louis do kuchni już!
Poszłaś do kuchni i zaczełaś:
- Co ty kurwa wyprawiasz? Nie widzisz debilu, że ona przez Ciebie płacze?
- No i co? Popłacze i przestanie
Nie no! Trzymajcie mnie. Nie wierzę w to co słyszałam'
Postanowiłaś podejsć do tego spokojnie
- Lou co się dzieję? Masz kłopoty?
- Ja? Nie, a dlaczego?
-Bo się tak zachowujesz!! Słuchaj, to że El nie może miec dzieci nie znaczy, że możesz ją tak traktować, bo jesteś mega gwiazdą i Ci odbija palma
Widać, że był zszokowany, że wiesz.
- Nie wtrącaj się w nasze życie!! Masz swoje i zajmij się nim i swoim nienarodzonym bachorem.
Powiedział to jak gdyby nigdy nic i wyszedł
- DUPEK!! Jak on mógł to powiedzieć?!! Podtrzymałaś się blatu i wpatrywałaś się dobre 5 minut w podłogę. Nie! Kurwa nie! Ja tak tego nie zostawię- pomyślałaś i weszłaś do pokoju. Nawet nie wiesz, że płakałaś.
Od razu zauważył to Harry,
- Co się stało? Dlaczego płakałaś? Co Ci zrobić ten idiota?
-NIC! GDZIE TEN DEBIL JEST!!??
- Ogród
-Dziękuję
i weszłaś do ogrodu.. 

2013-08-02

Daj sobie dziewczyno w końcu spokój! Cz. 22


- Harry, to nie jest takie proste
- A więc powiedz swoimi słowami. Spróbuję wysłuchać i zrozumieć.- usłyszałaś jego ochrypły głos ... ten cudowny ochrypły głos
- Ale ja nie wiem czy powinnam powiedzieć, nie wiem jak zareagujesz
- Cholera [t.i] zachowujesz się jak rozwydrzone dziecko.. raz normalnie, a raz : nie wiem, nie powinnam! Dziewczyno.. w ciąży jesteś, że się tak zachowujesz?!
Wpatrywałaś się w niego dobre 5 min...
- Jesteś w CIĄŻY???
- To własnie chciałam Ci powiedzieć.
Widać, że był w szoku.. ON- Słynny Harry Styles będzie miał dziecko z.... kim?
Ani sławną dziewczyną, ani nie ma dobrej pracy .. nic
- [t.i] to....
- Nie musisz nic mówić. Jutro się spakuję.
- NIEEE! Chciałem powiedzieć, że to wspaniale..
- Na prawdę? - nie mogłaś uwierzyć. Łzy zaczęły spływać strumieniami.
- Na prawdę.Ile już masz te cudo w sobie?
- 3 tygodnie
- I  tyle o naszym dziecku wiedziałaś i nie powiedziałaś?
- Nie.. dowiedziałam się dzisiaj. El mi pomogła. Na początku nie chciałam powiedzieć, bo ... no wiesz.. Ty słynny gwiazdor, a ja ?? Ja jestem nikim
- Nigdy, ale to nigdy tak nie mów! Nie jesteś nikim. Jesteś moja! Nie rozumiem dlaczego masz takie małą samoocenę o sobie.
Nic nie odpowiedziałaś, tylko się do niego przytuliłaś.
- Wiesz co jutro musimy zrobić?
- Co?
- Iść do tych debilów i im powiedzieć- uśmiechnął się, a ty przytaknęłaś
Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś
****
Następnego Dnia

Obudziłaś się o dziewiątej. Harry jeszcze spał, więc postanowiłaś się ubrać i zrobić śniadanie.
Wstawanie szło Ci mozolnie, ale w końcu jesteś mistrzem lenistwa..
Poszłaś do łazienki i ubrałaś się w to.
Zrobiłaś sobie lekki makijaż i popędziłaś zrobić śniadanie. Postawiłaś na tosty.
W trakcje poczułaś, że ktoś Cię obejmuje za biodra
- Witaj – powiedziałaś robiąc ostatniego tosta
- Hej księżniczko- pocałował Cię lekko
-Usiać zaraz śniadanie
Posłuchał Cię i rozsiadł się wygodnie na stole. Położyłaś tosty na stole i powiedziałaś:
- No to jak za chwilę do chłopaków?
- Dokładnie- przytaknął Ci i zaczął jeść śniadanie
- A propos... cudownie wyglądasz MOJA dziewczyno ciężarna- podszedł do Ciebie i pocałował
- Dziękuję. A teraz jedź i się ubieraj
- Tak jest sir
Jesteście już pod domem Nialla. Są już tak inny chłopacy i chyba też El i Perrie.

Podeszliście do drzwi i zapukaliście…