2013-01-29

Daj sobie dziewczyno w koncu spokój!

- A dlaczego się pytasz?- powiedział zaciekawiony Harry
- Bo cały świat o was mówi- uśmiechnął się
- A może tak- widać, że Harry był szczęśliwy wiedząc że świat się dowiedział o was
- Ej, chłopaki jest coś do jedzenia?- spytałaś, bo byłaś trochę głodna
- Yhym, pewnie tak, ale wiesz najlepiej zapytaj Nialla- powiedział Lou
- Aha, no tak, zapomniałam
Poszłaś do kuchni zrobić sobie jedzenie, ale znając życie Horan i reszta będzie też chciała, więc postanowiłaś, że zrobisz spaghetti. Wyjęłaś potrzebne składniki i zaczęłaś 'pichcić'.
Zaczęłaś kroić cebulę i się skaleczyłaś.
-Cholera- krzyknęłaś dosyć głośno
Po chwili w kuchni zjawili się wszyscy chłopcy, włącznie z Perrie, Danielle i Eleonor. Nawet nie wiedziałaś, że są
- Co się stało, że tak krzyczałas?- powiedział Horan
- Nic, kurwa skaleczyłam się trochę tylko - zawsze przeklinałaś gdy byłaś zła. Chociaż to tylko krew, nie wiesz czemu już byłaś zła
- Dobra pytałem się tylko, nie musisz się drzeć.- Horan był trochę zły i poszedł do pokoju
- Niall, wiesz że nie chciałam, przepraszam - krzynełas do niego, usłyszał to bo się cofnął
- Ok, spoko
- [T.I] co się stało? Nie poznaję cię- odezwała się Danielle
- No kurde.. mówiłam że sobie przycięłam palca.. jeju ludzie
- Ej, kotku może co ty taka drażliwa? Okres dostałaś czy co?- zaśmiał się Harry
- Ogarnij się.. i  w ogóle wypad stąd ..
- Ok.. już wychodzimy- odezwał się Liam
Po chwili wszyscy wyszli.
- Kurwa.. co z mną sie dzieję..
Po 20 minutach miałaś już ugotowany obiad. Gdy miałaś wychodzic z kuchni Perrie zawołała cię, żebyś przyszła do salonu.
- Pali się czy co?!
- Gorzej- odezwała się Perrie

Przepraszam, że taki krótki


_________

Veronika

Imagin o Niallu

Ten imagin nie jest mój, ale jest świetny. Imagin od Mariki R. dla "Jednokierunkowe Imaginy"


Dziś są twoje dwudzieste urodziny , które obchodzisz na słuchaniu przygnębiających piosenek i objadaniu się piankami z czekoladą. Każdy dzień od śmierci Niall’a tak wyglądał. Przestałaś chodzić do pracy rzuciłaś studia i myśląc , że on jednak żyje coraz bardziej popadałaś w depresje . Oglądając wasze stare zdjęcia , napchałaś do buzi słodkości i pogłośniłaś piosenkę . Tak bardzo ci go brakowało mimo częstych kłótni i wyzwisk nie przestawałaś go kochać. Twoje serce było , jest i będzie oddane tylko jemu. Dalsze dołowanie przerwał ci dzwonek do drzwi , z niechęcią „z waliłaś z siebie” paczkę pianek i poszłaś otworzyć. 
- [T.I] jak ty wyglądasz – powiedziała twoja przyjaciółka szarpiąc cie delikatnie za rozciągnięty sweter - minęło pół roku od jego śmierci rozum jego już nie ma – dodała wchodząc do środka 
- przyszłaś tu tylko żeby to powiedzieć- odpowiedziałaś z pełną buzią z powrotem siadając na kanapie 
- Nie… przyszłam złożyć mojej przyjaciółce życzenia – powiedziała siadając obok ciebie i obejmując cie ramieniem – Wszystkiego najlepszego skarbie – dodała całując cie po przyjacielsku w policzek 
- Dzięki..- odpowiedziałaś z niechęcią – tak bardzo za nim tęsknie – dodałaś opadając na kanapę
- Wszyscy to wiemy ..ale zrozum był chory …- odpowiedziała gładząc cię po głowie – może gdy…- przerwał jej ponowny dzwonek do drzwi – Ja otworze – dodała kierując się do drzwi 
- Czy.. tu mieszka pani [t.i] ?- spytał młodzieniec trzymający pudełko z logo pizzeri 
- Zamówiłaś pizze ?- spytała twoja przyjaciółka odbierając pudełko i zamykając drzwi za chłopakiem 
- Nic nie zamawiałam – odpowiedziałaś poprawiając się do pozycji siedzącej i delikatnie przeczesując włosy – Ooo to było ukochana pizzeria Niall’a ..- dodałaś ponownie czując łzy w oczach 
Dziewczyna odłożyła pudełko na stolik i otworzyła . Ku waszemu zdziwieniu nie było w niej jedzenia , ale magnetofon opleciony różową kokardką oraz doczepioną karteczką „ Posłuchaj mnie „. Ze zdziwieniem „oderwałaś” przyklejony taśmą magnetofon i włączyłaś „ pley”. Waszych uszach rozbrzmiał roześmiany głos Niall’a.
„ Wszystkiego Najlepszego kochanie ! Żałuje , że nie mogę obchodzić twoich dwudziestych urodzin z tobą nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciał . Żałuje tez nie mogę osobiście ci złożyć życzeń .. Przejdę do rzeczy . Mój prezent jest wyjątkowy , ale musisz obiecać , że spełnisz każde zadanie jakie ci dam…”
-Obiecuje..- powiedziałaś ze łzami w oczach 
„ Świetnie …Co dziennie będziesz dostawać list w , którym będzie napisane co masz robić . Twoje pierwsze zadanie . Masz się uśmiechnąć i zabawić jak kiedyś . Masz przestać myśleć o jakich kolwięk problemach .{I.T.P} ci pomoże . Kocham cię..” Ponownie wybuchłaś płaczem , jednak nie był to płacz spowodowany smutkiem , ale radością , że ponownie usłyszałaś jego cudowny głos . Odłorzylaś magnetofon na stolik i połorzyłaś głowę na kolanach przyjaciółki . Nie potrafiąc przestać płakać zamknęłaś oczy i szybko zasnęłaś . 
„ Następnego dnia – ranek „
Obudziłaś się z potwornym bólem głowy . Z niechęcią wstałaś z łóżka zarzuciłaś na siebie szlafrok i poszłaś do kuchni . Na blacie leżała niebieska koperta zaadresowana do ciebie . Udając się do blatu podniosłaś kopertę i otworzyłaś .
„ A więc oto jest pierwszy list czyli początek niespodzianki urodzinowej . Na początku dzień dobry znając ciebie dopiero wstałaś . Przejdę do rzeczy nie będę cię zanudzać. Idź z [i.t.p} na zakupy macie zaszaleć to rozkaz . Następnie udajcie się do jakiegoś pubu i zabawcie się bez żadnego „ ale . Masz wrócić upita .Kocham cię Niall xx”
Odkładając list z powrotem na blat uśmiechnęłaś się do siebie przez łzy. Wyciągnęłaś z szafki miskę , płatki oraz mleko z lodówki zmieszałaś i „delektowałaś” się smakiem waszych ulubionych chrupek . Pod koniec śniadania zadzwonił dzwonek do drzwi krzyknęłaś minimalnie „ wejdź „ i odłożyłaś opróżnioną miskę do zlewu.
- [t.i] a ty jeszcze nie ubrana ?- spytała [I.T.P] całując cię w policzek – na co ty czekasz ?- spytała ponownie 
- Przyszedł pierwszy list ….- powiedziałaś nie odpowiadając na pytania przyjaciółki 
- Wiem… Liam go przyniósł …- odpowiedziała – ale to nie jest teraz ważne słyszałaś polecenie masz się upić – dodała z uśmiechem ciągnąc cię w kierunku szafy .
Nie próbując już protestować wyciągnęłaś z szafy jasno różowe rurki, białą koszule wpuszczoną w spodnie , czarne szelki oraz jasno różowe trampki. Pospiesznie ubrałaś wybrany zestaw spięłaś włosy w koka i zrobiłaś lekki makijaż.
- Nareszcie przyciągasz ,a nie odstraszasz – powiedziała dziewczyna patrząc na ciebie z uśmiechem – choć idziemy – dodała ciągnąc cię do drzwi 
W ostatniej chwili zabrałaś ze stołu klucze od mieszkania , zamknęłaś dom i obie udałyście się do miasta na zakupy . Po „obleceniu” wszystkich możliwych sklepów z ciuchami udałyście się do kawiarni . Wchodząc do Budynku przy jednym ze stolików spostrzegłyście cztery znajome twarze, twarze chłopców z One Direction jak i waszych najlepszych przyjaciół . 
- Ej !- krzyknął najmłodszy z całej czwórki – patrzcie kto nareszcie wyszedł z domu- dodał gestykulując dłonią w waszym kierunku 
Z lekkim uśmiechem na twarzy podeszłaś do stolika i przytulając przywitałaś się z każdym po kolei . [I.T.P} uczynniając to samo zajęła miejsce obok ciebie . 
- Jak się czujesz ?- spytał z lekkim uśmiechem Lou jak , że kiedyś najbardziej rozbrykany z was wszystkich 
- Źle..- odpowiedziałaś – próbuję zapomnieć , ale nie wychodzi mi to – dodałaś lekko spuszczając głowę 
- Nam tez jest trudno – odpowiedział kładąc dłoń na twojej ręce i delikatnie nią potrząsając – przeczytałaś list ? – spytał zabierając rękę 
Nie podnosząc głowy twierdzącą nią pokręciłaś . Czując jak oczy napełniają ci się łzami przeprosiłaś całe towarzystwo i wyszłaś z lokalu . Udałaś się do parku , odłożyłaś torby z ubraniami na ziemie obok ławki i usiadłaś na niej chowając twarz w kolana . 
- Kochanie nie płacz..- powiedział kojący dla twoich uszu głos – wiesz , że zawsze jestem przy tobie – dodał „obejmując’ cię ramieniem 
- Tak bardzo tęsknie – odpowiedziałaś „wtulając” się w jego „ ducha ‘- 
- Ja też tęsknie bardzo żałuje , że mnie przy tobie nie ma – odpowiedział „ gładząc „ cię po włosach – obiecaj mi , że wykonasz wszystkie polecenia z listy- dodał „ unosząc” twój podbródek tak , żebyś „patrzyła” mu w oczy 
Lekko pokiwałaś głową twierdząco , a pojedyncza łza spłynęła ci po policzku . Jego duch zniknął , wytarłaś łzy , zebrałaś torby i wróciłaś do domu , gdzie czekała na ciebie przyjaciółka .
- Ubieraj się – powiedziała podchodząc do ciebie i obejmując cię ramieniem 
- Gdzie ? – spytałaś patrząc na nią zaczerwienionymi oczami 
- Idziemy cię upić – odpowiedziała – takie dano mi zadanie – dodała z uśmiechem 
Posyłając dziewczynie sztuczny uśmiech z niechęcią udałaś się do pokoju . Wybierając nowo nabytą czerwoną suknię do powyżej kolan ubrałaś ją , dodając do niej czarną torebkę oraz nowo nabyte czarne szpilki. [I.T.P] jak na początkującą fryzjerkę uczesała cię profesjonalnie , umalowała i obie byłyście gotowe na „podbicie pubu” . Dojechałyście na miejsce gdzie czekali już na was chłopcy . Z całkowitym brakiem chęci na „imprezowanie” wysiadłaś z samochodu weszłaś do środka i usiadłaś przy barze.
- Hej..- powiedział zachrypnięty głos Harr’ego - nie powinnaś teraz wywijać na parkiecie jak za dawnych czasów ?- spytał z uśmiechem siadając obok ciebie 
- Zdecydowanie to nie jest miejsce dla mnie..- odpowiedziałaś jeżdżąc końcówką rurki po dnie szklanki
- [T.I] wiem , że jest ci ciężko – powiedział gładząc cię po plecach – ale minęło już pół roku ,a ty pogrążasz się coraz głębiej – dodał odchodząc od barku 
Po słowach przyjaciela przez następne pół nocy upijałaś się samotnie przy barze . Ignorując na cięte wzorki ludzi odeszłaś od baraku kierując się w stronę parkietu . Nie obchodziło cię na kogo na trawisz , alkohol robił swoje już po chwili tańczyłaś u boku nieznajomego . Drinki , które dawały znak , że chcą ‘wrócić na świat” spowodowały , że zwymiotowałaś prosto na koszule ‘partnera” . Upadłaś na ziemie tracąc już jaki kolwiek kontakt rzeczywistością . 
„ Następny dzień – Południe „
Obudził cię nagły „nawrót „ wspomnień alkoholowych z wczoraj . Pośpiesznie zrywając się z łóżka pobiegłaś do łazienki i zwróciłaś wczorajsze drinki . Ubrałaś rozciągnięty szaro różowy sweter , szare spodnie dresowe i udałaś się do kuchni . Rozglądając się po pomieszczeniu tym razem nie spostrzegłaś jakiej kolwiek wiadomości od ukochanego . Podchodząc do pułki z płytami zauważyłaś płytkę podpisaną „ Kiedy mnie już nie będzie „ ze zdziwieniem wyciągnęłaś płytkę i włączyłaś na telewizorze . Zajęłaś miejsce na kanapie , wzięłaś pilot nacisnęłaś „ pley” a twoim oczą ukazała się uśmiechnięta twarz twojego blondyna . Skuliłaś się w kłębek , a oczy z każdą sekundą napełniały się łzami .
„ Włączone ? Ok.. A więc [t.i} stwierdzając , że czytanie listów szybko ci się znudzi postanowiłem nagrać jeszcze wideo . Jeśli spełniłaś poprzednie zadanie jestem z ciebie dumny , ale przed tobą jeszcze dwa zadania . Chciałbym abyś teraz spełniła swoje marzenie .. Wiem , że wiesz o którym mam na myśli . Od kont pamiętam wykręcałaś się z niego na wszystkie sposoby , ale nie teraz . Stajesz się piękniejsza , ale nie młodsza więc do dzieła. Kocham cię „ 
Łzy spływały ci z oczu . Ponownie wzięłaś pilot do ręki i nacisnęłaś „ Reyplay” do momentu . 
„ Kocham cię „ odwarzałaś ten moment kilka razy na sam koniec zatrzymałaś nagranie , wstałaś z kanapy podeszłaś do telewizora i przyłożyłaś dłoń do ekranu na którym widniała twarz Irlandczyka . 
„ Trzy tygodnie później” 
Stojąc i trzymając w reku dymiącego papierosa delikatnie tupałaś nogami. Przyłożyłaś dusiciela do ust i zaciągnęłaś się toksycznym dymem nikotynowym . Dusząc w sobie dym czułaś ukojenie , rzuciłaś palenie na proźbę Niall’a choć i tak paliłaś prawie po każdej waszej kłótni . Stałaś pod studiem tanecznym już ponad dwadzieścia minut . Nie wiedziałaś czemu po prostu tam nie wejdziesz ? przecież na nikogo nie czekałaś ,a jednak powstrzymywał cię strach. 
- znowu zaczęłaś palić – powiedział głos mulata – myślałeś , że rzuciłaś – dodał 
- co ty tu robisz ?- spytałaś wyrzucając wypalony tytoń 
-- Moim zadaniem jest dopilnować , żebyś poszła na casting – odpowiedział podchodząc do ciebie – i widzę , że przyszedłem w samą porę- dodał patrząc na ciebie z uśmiechem
Popatrzyłaś na chłopaka z lekkim zdziwieniem . Nikt oprócz ciebie i Niall’a nie wiedział jakie jest twoje największe marzenie . Chłopak widząc twoje zakłopotanie złapał cię za rękę i wprowadził do budynku. Zajął swoje miejsce w koncie Sali . Bacznie i z uśmiechem na twarzy patrzył na ciebie . Stojąc na środku Sali szepnęłaś „ Niall gdybyś tylko żył ugh” zajęłaś swoją pozycje , muzyka rozbrzmiała w twoich uszach i rozpoczęłaś swój układ. 
- dość – powiedział jeden z dyrektorów na co muzyka jak i ty sama ustałaś w miejscu – odezwiemy się do pani – dodał z uśmiechem , a następnie razem z pozostałymi opuścił sale .
Wróciłaś do roześmianego od ucha do ucha przyjaciela . Patrząc na niego z lekkim zdziwieniem wzięłaś głęboki wdech i wydech 
- Skąd o tym wiedziałeś – spytałaś – nikt poza mną a Niall’em nie wiedział o..- przerwał ci 
- Właśnie sama odpowiedziałaś sobie na pytanie – powiedział – choć jest już późno – dodał 
Opuszczając budynek pożegnaliście się uściskiem i rozeszliście się w swoje strony. Dochodząc do mieszkania rozbrzmiał się dzwonek twojego telefonu. Pośpiesznie otworzyłaś torebkę , wyciągłas telefon i odebrałaś .
- Gratulujemy dostała się pani – oznajmił ciepły głos dyrektora - widzimy się za dwa tygodnie – dodał ,a następnie odłożył słuchawkę …..
„Kilkanaście lat później –Teraźniejszość „ 
- I co było dalej – spytała za ciekawieniem wnuczka – i co było dalej – ponownie zadała pytanie
- Z czasem zapomniałam o dziadku … nie dostawałam więcej listów ,a on przestał mnie odwiedzać – odpowiedziałaś starczym głosem patrząc na wnuczkę 
- A jak się urodziła mama ?- ponownie spytała – bo urodziła się prawda ? – spytała 
- To już inna historia opowiem ci ją jak już będziesz starsza- odpowiedziałam – a teraz już śpij – dodałam przykrywając małą kocem 
Opuściłam pokój dziewczynki ,a następnie udałam się do swojego . Przebrałam się w koszule nocną i delikatnie opadłam na łóżko . Przyłożyłam swoje stacze dłonie do piersi i wypowiedziałam „ Dziękuje ci za wszystko „ .
- śpij kochanie – powiedział zachrypnięty głos staruszka leżącego obok mnie – spij – dodał całując mnie w policzek swoimi starymi wargami 
Posłałam Harre’mu uśmiech , oddałam pocałunek i zasnęłam . 
„ Oczami Niall’a” 
Przez te wszystkie lata patrząc jak [t.i] wychodziła z depresji i spełniała po kolei swoje marzenia uśmiechałem się na jej widok . Mimo iż nie było mnie przy niej ciałem obserwowałem jej ciężka prace z góry będąc dumnym , że mogłem mieć …nadal mam tak wspaniałą osobę .

__

Veronika

2013-01-27

BLOG ROKU 2012

Witam, wiecie że blog bierze udział w konkursie "Blog Roku 2012". Będę bardzo wdzięczna jeśli zagłosujecie na mojego bloga. Jeśli macie dobre serduszka to proszę o pomoc. Jeśli będzie chociaż jeden SMS to napiszę dłuugiego imagina :)

`Veronika

Tutaj możecie na mnie zagłosować!

2013-01-20

Daj sobie dziewczyno w końcu spokój! Cz. 14

                                                                     "Oficjalnie razem"

- [T.I] czy to prawda, że przez Zayna się pocięłaś? - reporter zadał ci to pytanie.
Właśnie tego pytania chciałaś za wszelką cenę uniknąć. Spojrzałaś się na niego, ale po chwili Harry wziął cię za rękę i powiedział :
 - [T.I] nie odpowiadaj na to pytanie. Nikt nie musi wiedzieć. - właśnie chciałaś, żeby nikt nie wiedział, ale nie możesz okłamywać ludzi a najbardziej Directioners.
- Wiesz... może powiem? Będzie lepiej
- Dla kogo lepiej? Dziewczyno!- wydarł się tak, że usłyszeli was reporterzy.
- [T.I] to odpowiesz mi na te pytanie?
- Nie ona nic nie powie!
- Ależ powiem - wyrwałaś się z objęć Harrego i podeszłaś do reportera
- No to jak, pociełas się przez Zayna?
- Hmm. Może nie przez Zayna, ale z jego i Harrego powodu.
- Ale jak to?
- Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie które osoby sprzeciwiły się jednej rzeczy.
- Można wiedzieć jakiej?
Popatrzałaś na Harrego i na chwilę do niego podeszłaś i na ucho się zapytałaś czy możesz powiedzieć im o was. Harry się zgodził. Wziął cię na rękę, żeby każdy to zobaczył.
- To właśnie ten powód?
Harry odpowiedział za ciebie
- Tak jesteśmy ZNOWU razem- przed ostatnie słowo powiedział tak aby każdy to usłyszał.
- A tak z ciekawości dlaczego znowu postanowiliście być razem? Teraz znowu każdy może zrobić zdjęcie photoshopem i znowu możecie się rozstać.
- Nie! Na pewno nie. Obiecaliśmy sobie coś i teraz jest zupełnie innaczej.
- W takim razie życzę wam szczęścia znowu. - reporter zakończył rozmowę.
Wy też  po tej rozmowie weszliście to taksówki. Po chwili Harry się ciebie zapytał
- Nie musiałaś tego mówić, wiesz przecież o tym.
- Tak wiem, ale chciałam żeby wiedzieli. Wiem, że jesteś tym jedynym i chcę aby wiedzieli o tym, a po za tym nie chcę aby wasze fanki były okłamywane
-[T.I] dlaczego ty jesteś taka?
- Jaka? - byłaś zdziwiona tym zapytaniem
- No że chcesz każdemu dogodzić a sobie nie chcesz
- Wydaje ci się
- Nie! Właśnie nie. Każdy to już zauważył, tylko nie ty.
- Harry, to jest nie prawda
Chciał ci odpowiedzieć gdy zobaczyliście, że jesteście przed willą chłopaków
- Ej, Harry a co my tu w ogóle robimy? Mieliśmy iść na spacer.
- Ah, nie wiem, chciałem wydostać się od tych reporterów i wpadłem na ten pomysl
- Aha.. dobrze nieważne.. to jak wychodzimy?
- Oczywiście księżniczko - pocałował cię w usta
Wyszliście z taksówki i skierowaliście się do drzwi
Gdy tylko weszliście usłyszałaś Liama
- Oficjalnie razem? Uuu'


2013-01-18

Daj sobie dziewczyno w końcu spokój! Cz. 13

Dla Budynia i Wiktorii :D 
"Well, this is the "reward" for being the girlfriend of Harry"

Za chwilę poszłaś się odświeżyć. Pech chciał, że zapomniałaś ubrań na przebranie z szafy. Ale mieszkałaś sama. Mogłaś spokojnie przejść sie na goło do sypialni. Szybko wytarłaś się i wyszłaś z lazienki. Nagle z dołu było słychać kogoś kroki.

Ah, Styles zapomniałam że nie pojechał do domu. - pomyślałaś
- Uuu, jaka piękna pani mnie w końcu uraczyła swoją obecnością
- Nie dodawaj sobie - powiedziałaś
- No co mam racje.
Puściłaś jego notke mimo uszu. Poszłaś szybko do sypialni i się ogarnęłaś. Nie wiedziałaś co ubrać, więc postanowiłaś że ubierzesz to. Zeszłaś na dół i zobaczyłaś, że twój chłopak robi ci obiad. Co robi ci obiad? Cud, że jeszcze nie spalił domu.
- Harry, może ja to zrobię?
- Czy ty nie wierzysz w swojego chłopaka?
- No skądże, tylko wiesz... boję się żeby mój chłopak  nie spalił mi domu.
- Wiesz co!? Foch.
- Dobrze, to zero przytulania
- No cóż.
- Zero całowania
- Dobra juz nie mam focha.
 Wiedziałaś, że przy tym zmięknie. Postanowiłaś wejść na Twittera, kiedy Harry będzie ci "niszczył" kuchnie.
Zalogowałaś się i zobaczyłaś, że przybyło ci floowersów... przybyło... było ich MNÓSTWO!
Nie wiedziałaś dla czego. Aż nagle zobaczyłaś nowe zdjęcie Harrego. Oczywiście było to te zdjęcie jak byłaś w szpitalu, a opis brzmiał tak:

" @LittleThings_1, @ LittleMixOffic  My girl with  Perrie <3 I love you! Thank you that you're back ^ ^"
Oczywiście było mnóstwo komentarzy. Directionerki są jak FBI i zobaczyły was w szpitalu. Na pewno się domyślały, że ty byłaś pacjentką. Na pewno... na 100% bo na tym zdjęciu to ty leżałaś w łóżku szpitalnym. Po chwil zobaczyłaś  twitty chłopaków
 Louisa : "Ale one słodkie.. xx "
         Nialla " A z mną to już zdjęcie nie? 
     
        Zayna : "Oj tak Lou, one na tym zdjęciu wyglądają ślicznie xxx " 

Ucieszyłaś się jak zobaczyłaś te Twitty.

- Hmm... Harry czy masz mi coś do powiedzenia?
- Ja? Nie.. chyba nie. Podpowiedź?
- Coś związanie z mną, Perrie i TT.
- Aha.. o zdjęcie chodzi? Wstawiłem bo wyglądałyście tak cudownie, że musiałem.
- A co sobie pomyślą fani? Strony plotkarskie będą ciągle o nas pisać. Będziecie zawalani pytaniami  o nas i o tym co robiliśmy w szpitalu.
- Kochanie, spokojnie coś się wymyśli.
- Oby - podeszłaś do niego i go namiętnie pocałowałaś.
- Hmm kotku..
- Słucham Harry? - uśmiechnęłaś się- o mam pomysł
- Jaki ty masz znowu pomysł
- Może pójdziemy się przejść?
- Hmm... kuszący pomysł. A więc idziemy?
Nie odpowiedziałaś tylko  poszłaś ubrać płaszcz i buty. Po 10 minutach wyszliście.


 Jednak się nie myliłaś, tylko wyszliście i zadawano wam pytania. A jedno szczególnie utkwiło ci w pamięci ....


***

A więc macie.. beznadziejny, ale jest!