Ten imagin nie jest mój, ale jest świetny. Imagin od Mariki R. dla "Jednokierunkowe Imaginy"
Dziś są twoje dwudzieste urodziny , które obchodzisz na słuchaniu przygnębiających piosenek i objadaniu się piankami z czekoladą. Każdy dzień od śmierci Niall’a tak wyglądał. Przestałaś chodzić do pracy rzuciłaś studia i myśląc , że on jednak żyje coraz bardziej popadałaś w depresje . Oglądając wasze stare zdjęcia , napchałaś do buzi słodkości i pogłośniłaś piosenkę . Tak bardzo ci go brakowało mimo częstych kłótni i wyzwisk nie przestawałaś go kochać. Twoje serce było , jest i będzie oddane tylko jemu. Dalsze dołowanie przerwał ci dzwonek do drzwi , z niechęcią „z waliłaś z siebie” paczkę pianek i poszłaś otworzyć.
- [T.I] jak ty wyglądasz – powiedziała twoja przyjaciółka szarpiąc cie delikatnie za rozciągnięty sweter - minęło pół roku od jego śmierci rozum jego już nie ma – dodała wchodząc do środka
- przyszłaś tu tylko żeby to powiedzieć- odpowiedziałaś z pełną buzią z powrotem siadając na kanapie
- Nie… przyszłam złożyć mojej przyjaciółce życzenia – powiedziała siadając obok ciebie i obejmując cie ramieniem – Wszystkiego najlepszego skarbie – dodała całując cie po przyjacielsku w policzek
- Dzięki..- odpowiedziałaś z niechęcią – tak bardzo za nim tęsknie – dodałaś opadając na kanapę
- Wszyscy to wiemy ..ale zrozum był chory …- odpowiedziała gładząc cię po głowie – może gdy…- przerwał jej ponowny dzwonek do drzwi – Ja otworze – dodała kierując się do drzwi
- Czy.. tu mieszka pani [t.i] ?- spytał młodzieniec trzymający pudełko z logo pizzeri
- Zamówiłaś pizze ?- spytała twoja przyjaciółka odbierając pudełko i zamykając drzwi za chłopakiem
- Nic nie zamawiałam – odpowiedziałaś poprawiając się do pozycji siedzącej i delikatnie przeczesując włosy – Ooo to było ukochana pizzeria Niall’a ..- dodałaś ponownie czując łzy w oczach
Dziewczyna odłożyła pudełko na stolik i otworzyła . Ku waszemu zdziwieniu nie było w niej jedzenia , ale magnetofon opleciony różową kokardką oraz doczepioną karteczką „ Posłuchaj mnie „. Ze zdziwieniem „oderwałaś” przyklejony taśmą magnetofon i włączyłaś „ pley”. Waszych uszach rozbrzmiał roześmiany głos Niall’a.
„ Wszystkiego Najlepszego kochanie ! Żałuje , że nie mogę obchodzić twoich dwudziestych urodzin z tobą nawet nie wiesz jak bardzo bym tego chciał . Żałuje tez nie mogę osobiście ci złożyć życzeń .. Przejdę do rzeczy . Mój prezent jest wyjątkowy , ale musisz obiecać , że spełnisz każde zadanie jakie ci dam…”
-Obiecuje..- powiedziałaś ze łzami w oczach
„ Świetnie …Co dziennie będziesz dostawać list w , którym będzie napisane co masz robić . Twoje pierwsze zadanie . Masz się uśmiechnąć i zabawić jak kiedyś . Masz przestać myśleć o jakich kolwięk problemach .{I.T.P} ci pomoże . Kocham cię..” Ponownie wybuchłaś płaczem , jednak nie był to płacz spowodowany smutkiem , ale radością , że ponownie usłyszałaś jego cudowny głos . Odłorzylaś magnetofon na stolik i połorzyłaś głowę na kolanach przyjaciółki . Nie potrafiąc przestać płakać zamknęłaś oczy i szybko zasnęłaś .
„ Następnego dnia – ranek „
Obudziłaś się z potwornym bólem głowy . Z niechęcią wstałaś z łóżka zarzuciłaś na siebie szlafrok i poszłaś do kuchni . Na blacie leżała niebieska koperta zaadresowana do ciebie . Udając się do blatu podniosłaś kopertę i otworzyłaś .
„ A więc oto jest pierwszy list czyli początek niespodzianki urodzinowej . Na początku dzień dobry znając ciebie dopiero wstałaś . Przejdę do rzeczy nie będę cię zanudzać. Idź z [i.t.p} na zakupy macie zaszaleć to rozkaz . Następnie udajcie się do jakiegoś pubu i zabawcie się bez żadnego „ ale . Masz wrócić upita .Kocham cię Niall xx”
Odkładając list z powrotem na blat uśmiechnęłaś się do siebie przez łzy. Wyciągnęłaś z szafki miskę , płatki oraz mleko z lodówki zmieszałaś i „delektowałaś” się smakiem waszych ulubionych chrupek . Pod koniec śniadania zadzwonił dzwonek do drzwi krzyknęłaś minimalnie „ wejdź „ i odłożyłaś opróżnioną miskę do zlewu.
- [t.i] a ty jeszcze nie ubrana ?- spytała [I.T.P] całując cię w policzek – na co ty czekasz ?- spytała ponownie
- Przyszedł pierwszy list ….- powiedziałaś nie odpowiadając na pytania przyjaciółki
- Wiem… Liam go przyniósł …- odpowiedziała – ale to nie jest teraz ważne słyszałaś polecenie masz się upić – dodała z uśmiechem ciągnąc cię w kierunku szafy .
Nie próbując już protestować wyciągnęłaś z szafy jasno różowe rurki, białą koszule wpuszczoną w spodnie , czarne szelki oraz jasno różowe trampki. Pospiesznie ubrałaś wybrany zestaw spięłaś włosy w koka i zrobiłaś lekki makijaż.
- Nareszcie przyciągasz ,a nie odstraszasz – powiedziała dziewczyna patrząc na ciebie z uśmiechem – choć idziemy – dodała ciągnąc cię do drzwi
W ostatniej chwili zabrałaś ze stołu klucze od mieszkania , zamknęłaś dom i obie udałyście się do miasta na zakupy . Po „obleceniu” wszystkich możliwych sklepów z ciuchami udałyście się do kawiarni . Wchodząc do Budynku przy jednym ze stolików spostrzegłyście cztery znajome twarze, twarze chłopców z One Direction jak i waszych najlepszych przyjaciół .
- Ej !- krzyknął najmłodszy z całej czwórki – patrzcie kto nareszcie wyszedł z domu- dodał gestykulując dłonią w waszym kierunku
Z lekkim uśmiechem na twarzy podeszłaś do stolika i przytulając przywitałaś się z każdym po kolei . [I.T.P} uczynniając to samo zajęła miejsce obok ciebie .
- Jak się czujesz ?- spytał z lekkim uśmiechem Lou jak , że kiedyś najbardziej rozbrykany z was wszystkich
- Źle..- odpowiedziałaś – próbuję zapomnieć , ale nie wychodzi mi to – dodałaś lekko spuszczając głowę
- Nam tez jest trudno – odpowiedział kładąc dłoń na twojej ręce i delikatnie nią potrząsając – przeczytałaś list ? – spytał zabierając rękę
Nie podnosząc głowy twierdzącą nią pokręciłaś . Czując jak oczy napełniają ci się łzami przeprosiłaś całe towarzystwo i wyszłaś z lokalu . Udałaś się do parku , odłożyłaś torby z ubraniami na ziemie obok ławki i usiadłaś na niej chowając twarz w kolana .
- Kochanie nie płacz..- powiedział kojący dla twoich uszu głos – wiesz , że zawsze jestem przy tobie – dodał „obejmując’ cię ramieniem
- Tak bardzo tęsknie – odpowiedziałaś „wtulając” się w jego „ ducha ‘-
- Ja też tęsknie bardzo żałuje , że mnie przy tobie nie ma – odpowiedział „ gładząc „ cię po włosach – obiecaj mi , że wykonasz wszystkie polecenia z listy- dodał „ unosząc” twój podbródek tak , żebyś „patrzyła” mu w oczy
Lekko pokiwałaś głową twierdząco , a pojedyncza łza spłynęła ci po policzku . Jego duch zniknął , wytarłaś łzy , zebrałaś torby i wróciłaś do domu , gdzie czekała na ciebie przyjaciółka .
- Ubieraj się – powiedziała podchodząc do ciebie i obejmując cię ramieniem
- Gdzie ? – spytałaś patrząc na nią zaczerwienionymi oczami
- Idziemy cię upić – odpowiedziała – takie dano mi zadanie – dodała z uśmiechem
Posyłając dziewczynie sztuczny uśmiech z niechęcią udałaś się do pokoju . Wybierając nowo nabytą czerwoną suknię do powyżej kolan ubrałaś ją , dodając do niej czarną torebkę oraz nowo nabyte czarne szpilki. [I.T.P] jak na początkującą fryzjerkę uczesała cię profesjonalnie , umalowała i obie byłyście gotowe na „podbicie pubu” . Dojechałyście na miejsce gdzie czekali już na was chłopcy . Z całkowitym brakiem chęci na „imprezowanie” wysiadłaś z samochodu weszłaś do środka i usiadłaś przy barze.
- Hej..- powiedział zachrypnięty głos Harr’ego - nie powinnaś teraz wywijać na parkiecie jak za dawnych czasów ?- spytał z uśmiechem siadając obok ciebie
- Zdecydowanie to nie jest miejsce dla mnie..- odpowiedziałaś jeżdżąc końcówką rurki po dnie szklanki
- [T.I] wiem , że jest ci ciężko – powiedział gładząc cię po plecach – ale minęło już pół roku ,a ty pogrążasz się coraz głębiej – dodał odchodząc od barku
Po słowach przyjaciela przez następne pół nocy upijałaś się samotnie przy barze . Ignorując na cięte wzorki ludzi odeszłaś od baraku kierując się w stronę parkietu . Nie obchodziło cię na kogo na trawisz , alkohol robił swoje już po chwili tańczyłaś u boku nieznajomego . Drinki , które dawały znak , że chcą ‘wrócić na świat” spowodowały , że zwymiotowałaś prosto na koszule ‘partnera” . Upadłaś na ziemie tracąc już jaki kolwiek kontakt rzeczywistością .
„ Następny dzień – Południe „
Obudził cię nagły „nawrót „ wspomnień alkoholowych z wczoraj . Pośpiesznie zrywając się z łóżka pobiegłaś do łazienki i zwróciłaś wczorajsze drinki . Ubrałaś rozciągnięty szaro różowy sweter , szare spodnie dresowe i udałaś się do kuchni . Rozglądając się po pomieszczeniu tym razem nie spostrzegłaś jakiej kolwiek wiadomości od ukochanego . Podchodząc do pułki z płytami zauważyłaś płytkę podpisaną „ Kiedy mnie już nie będzie „ ze zdziwieniem wyciągnęłaś płytkę i włączyłaś na telewizorze . Zajęłaś miejsce na kanapie , wzięłaś pilot nacisnęłaś „ pley” a twoim oczą ukazała się uśmiechnięta twarz twojego blondyna . Skuliłaś się w kłębek , a oczy z każdą sekundą napełniały się łzami .
„ Włączone ? Ok.. A więc [t.i} stwierdzając , że czytanie listów szybko ci się znudzi postanowiłem nagrać jeszcze wideo . Jeśli spełniłaś poprzednie zadanie jestem z ciebie dumny , ale przed tobą jeszcze dwa zadania . Chciałbym abyś teraz spełniła swoje marzenie .. Wiem , że wiesz o którym mam na myśli . Od kont pamiętam wykręcałaś się z niego na wszystkie sposoby , ale nie teraz . Stajesz się piękniejsza , ale nie młodsza więc do dzieła. Kocham cię „
Łzy spływały ci z oczu . Ponownie wzięłaś pilot do ręki i nacisnęłaś „ Reyplay” do momentu .
„ Kocham cię „ odwarzałaś ten moment kilka razy na sam koniec zatrzymałaś nagranie , wstałaś z kanapy podeszłaś do telewizora i przyłożyłaś dłoń do ekranu na którym widniała twarz Irlandczyka .
„ Trzy tygodnie później”
Stojąc i trzymając w reku dymiącego papierosa delikatnie tupałaś nogami. Przyłożyłaś dusiciela do ust i zaciągnęłaś się toksycznym dymem nikotynowym . Dusząc w sobie dym czułaś ukojenie , rzuciłaś palenie na proźbę Niall’a choć i tak paliłaś prawie po każdej waszej kłótni . Stałaś pod studiem tanecznym już ponad dwadzieścia minut . Nie wiedziałaś czemu po prostu tam nie wejdziesz ? przecież na nikogo nie czekałaś ,a jednak powstrzymywał cię strach.
- znowu zaczęłaś palić – powiedział głos mulata – myślałeś , że rzuciłaś – dodał
- co ty tu robisz ?- spytałaś wyrzucając wypalony tytoń
-- Moim zadaniem jest dopilnować , żebyś poszła na casting – odpowiedział podchodząc do ciebie – i widzę , że przyszedłem w samą porę- dodał patrząc na ciebie z uśmiechem
Popatrzyłaś na chłopaka z lekkim zdziwieniem . Nikt oprócz ciebie i Niall’a nie wiedział jakie jest twoje największe marzenie . Chłopak widząc twoje zakłopotanie złapał cię za rękę i wprowadził do budynku. Zajął swoje miejsce w koncie Sali . Bacznie i z uśmiechem na twarzy patrzył na ciebie . Stojąc na środku Sali szepnęłaś „ Niall gdybyś tylko żył ugh” zajęłaś swoją pozycje , muzyka rozbrzmiała w twoich uszach i rozpoczęłaś swój układ.
- dość – powiedział jeden z dyrektorów na co muzyka jak i ty sama ustałaś w miejscu – odezwiemy się do pani – dodał z uśmiechem , a następnie razem z pozostałymi opuścił sale .
Wróciłaś do roześmianego od ucha do ucha przyjaciela . Patrząc na niego z lekkim zdziwieniem wzięłaś głęboki wdech i wydech
- Skąd o tym wiedziałeś – spytałaś – nikt poza mną a Niall’em nie wiedział o..- przerwał ci
- Właśnie sama odpowiedziałaś sobie na pytanie – powiedział – choć jest już późno – dodał
Opuszczając budynek pożegnaliście się uściskiem i rozeszliście się w swoje strony. Dochodząc do mieszkania rozbrzmiał się dzwonek twojego telefonu. Pośpiesznie otworzyłaś torebkę , wyciągłas telefon i odebrałaś .
- Gratulujemy dostała się pani – oznajmił ciepły głos dyrektora - widzimy się za dwa tygodnie – dodał ,a następnie odłożył słuchawkę …..
„Kilkanaście lat później –Teraźniejszość „
- I co było dalej – spytała za ciekawieniem wnuczka – i co było dalej – ponownie zadała pytanie
- Z czasem zapomniałam o dziadku … nie dostawałam więcej listów ,a on przestał mnie odwiedzać – odpowiedziałaś starczym głosem patrząc na wnuczkę
- A jak się urodziła mama ?- ponownie spytała – bo urodziła się prawda ? – spytała
- To już inna historia opowiem ci ją jak już będziesz starsza- odpowiedziałam – a teraz już śpij – dodałam przykrywając małą kocem
Opuściłam pokój dziewczynki ,a następnie udałam się do swojego . Przebrałam się w koszule nocną i delikatnie opadłam na łóżko . Przyłożyłam swoje stacze dłonie do piersi i wypowiedziałam „ Dziękuje ci za wszystko „ .
- śpij kochanie – powiedział zachrypnięty głos staruszka leżącego obok mnie – spij – dodał całując mnie w policzek swoimi starymi wargami
Posłałam Harre’mu uśmiech , oddałam pocałunek i zasnęłam .
„ Oczami Niall’a”
Przez te wszystkie lata patrząc jak [t.i] wychodziła z depresji i spełniała po kolei swoje marzenia uśmiechałem się na jej widok . Mimo iż nie było mnie przy niej ciałem obserwowałem jej ciężka prace z góry będąc dumnym , że mogłem mieć …nadal mam tak wspaniałą osobę .
__
Veronika