Przepraszam, że tak długo nie dodawałam kolejnej części, ale długo nie mogłam zdecydować się co zrobić w tej częśći... Zwykle piszę z głowy, ale tym razem chcialam aby był przemyślany, ponieważ wiem że niektórzy ludzie, którzy czytają co piszę, później mnie krytykują za to co piszę... ale to jest moja sprawa, jestem Directioners, jestem zboczona i dobrze mi z tym, więc jeśli masz zamiar mnie krytykować to możesz tej części nie czytać!
_________________________________________________________________________________
- A więc na czym skończyliśmy?- odezwał się po chwili twój ukochany i wpiął się w twoje usta.
Odwzajemniłaś to. Po chwili Harry pchnął cię na łóżko i zaczął całować twoją szyję. Ty nie byłaś mu dłużna i zaczęłaś całować jego tors. Zobaczyłaś, że Harry zdejmuję bluzkę i spodnie, więc postanowiłaś zrobić to samo i zdjęłaś bluzkę. Harry znowu zbliżył swoje usta do twoich i zaczął nieśmiało całować. Pocałunki stawały się coraz namiętniejsze. Zaraz po pocałunkach na ustach i szyi Harry poszedł niżej i niżej. Zaczął zdejmować twoje spodnie. Zobaczyłaś, że wasza sypialnia wygląda jak pobojowisko.
- Cieszę się, że mam cię. Jesteś moim słońcem- usłyszałaś, jak Harry szepczę ci do ucha miłe słowa
- Ja się też cieszę, nawet nie wiesz jak - pocałowałaś go w tors
Zdjęłaś bokserki Harrego i zaczęłaś całować go coraz niżej, a zeszłaś do jego "przyjaciela". Po chwili to Harry przeją injacytywe i zaczął zdejmować ci koronkowe majteczki bez żadnych problemów, o dziwo nawet z rozpięciem stanika sobie poradził i zaczął całować twoje piersi i sutki.
_________________________________________________________________________________
- A więc na czym skończyliśmy?- odezwał się po chwili twój ukochany i wpiął się w twoje usta.
Odwzajemniłaś to. Po chwili Harry pchnął cię na łóżko i zaczął całować twoją szyję. Ty nie byłaś mu dłużna i zaczęłaś całować jego tors. Zobaczyłaś, że Harry zdejmuję bluzkę i spodnie, więc postanowiłaś zrobić to samo i zdjęłaś bluzkę. Harry znowu zbliżył swoje usta do twoich i zaczął nieśmiało całować. Pocałunki stawały się coraz namiętniejsze. Zaraz po pocałunkach na ustach i szyi Harry poszedł niżej i niżej. Zaczął zdejmować twoje spodnie. Zobaczyłaś, że wasza sypialnia wygląda jak pobojowisko.
- Cieszę się, że mam cię. Jesteś moim słońcem- usłyszałaś, jak Harry szepczę ci do ucha miłe słowa
- Ja się też cieszę, nawet nie wiesz jak - pocałowałaś go w tors
Zdjęłaś bokserki Harrego i zaczęłaś całować go coraz niżej, a zeszłaś do jego "przyjaciela". Po chwili to Harry przeją injacytywe i zaczął zdejmować ci koronkowe majteczki bez żadnych problemów, o dziwo nawet z rozpięciem stanika sobie poradził i zaczął całować twoje piersi i sutki.
Chciałaś coś powiedzieć, ale nie zdążyłaś nic powiedzieć bo chłopak wbił się w twoje usta. Kierowało wami takie pożądanie że sami nie mogliście się mu oprzeć. Bałaś się ... ale czego? . Wszedł w ciebie powoli i delikatnie. Jego nagie ciało złączyło się z twoim w jedno a ty byłaś w niebie. Nigdy jeszcze nie czułaś się tak wspaniale. Poruszał się powoli ale też bez przesady. Podniecało cię to jak przygryzał wargę, jak cicho sapał jak dotykał każdego kawałka twego ciała. Wasze ''zabawy'' trwały dobre dwie godziny. Gdy skończyliście Harry jeszcze raz czule ucałował cię w usta delikatnie je przy tym przygryzając i kładąc się obok ciebie szepnął kocham cię ..
- Ja też cie kocham- uśmiechnęłaś się po czym oboje wtuleni w siebie zasnęliście .
2 tygodnie później
***
Obudziłaś się ok. 9 rano. Chciałaś się przytulić do torsu Harrego, ale zobaczyłaś że go nie ma.
No nie,znowu- pomyślałaś i wstałaś z łózka. Po tym jak zobaczyłaś jak wygląda wasz dom postanowiłaś, że posprzątasz.
Poszłaś do łazienki i wzięłaś orzeźwiający prysznic i ubrałaś się w to.
Po 20 minutach poszłaś posprzątać dom. Zajęło ci to dobre 3 godziny. Po tym poszłaś do kuchni o zaczęłaś robić kurczaka. W między czasie Eleanor zadzwoniła, że wpadnie. Po 40 minutach ktoś zapukał do drzwi. Poszłaś otworzyć i zobaczyłaś Elkę.
- Wchodź, ja idę dokończyć obiad
Podeszłaś do kuchenki i zmniejszyłaś ogień. Po 5 minutach było już wszystko gotowe.
- Eleanor chcesz obiad?- zawołałaś
- Poproszę- usłyszałaś w odpowiedzi
Nałożyłaś obiad i podałaś do stołu.
- A jak tam ci się układa z Lou?- zapytałaś w między czasie
- Można powiedzieć, że dobrze
- Ale jak to można powiedzieć?
- No bo ostatnio zachowuje się dziwnie.. jakbym w ogóle go nie obchodziła. Mówi, że jest zajęty, albo idzie na próbę, tak jak na przykład wczoraj czy dzisiaj...
- Ale jak to na próbę? Wczoraj?
- No tak? A coś nie tak?
- Nie wszystko ok... tylko, że wczoraj chłopcy nie mieli żadnej próby. Harry był z mną tutaj. Z tego co wiem to dzisiaj mają próbę
- Super.. okazuje się, że mój własny chłopak mnie okłamuje- widać było, że chce jej się płakać.
Chciałaś już jej odpowiedzieć, ale poczułaś się dziwnie.. jakbyś miała za chwile zwymiotować. Wstałaś i pobiegłaś do łazienki. Eleanor poszła za tobą.
- Słoneczko (tak czasami cię nazywała Perrie i Eleanor ) co się dzieję?
- Właśnie nie wiem. Już od tygodnia tak mam, co tylko zjem to zbiera mnie na wymioty
- Hmmm.- Widać było, że nad czymś się zastanawiała
- Co?
- Kiedy ostatnio uprawiałaś z Harrym seks?
- Trzy dni temu, a co?
- Nie nic, myślałam że jesteś w .... ale to nie możliwe jak mówisz, że trzy dni temu.
Po tych słowach zastanowiłaś się chwilę i....
- ELEANOR!!
- Słucham? Jestem tu, nie musisz się drzeć
- Przepraszam Cię, ale dwa tygodnie temu ja i Harry.......
- [T.I] nie mów, że... - popatrzała się na ciebie- Normalni jesteście? Tak bez zabezpieczenia? Kobieto!!
- Czy bez zabezpieczenia to właśnie nie wiem.. po tym jak weszliśmy do sypialni film mi się urwał.
Oczami Eleanor
***
- Trzeba jechać do apteki po test- powiedziałaś do [T.I]
- Okej, chodź jedziemy
Po 30 minutach byliście już z powrotem. [T.I] weszła do łazienki i chyba była tam z 20 minut.
- Kobieto co ty tam tyle robisz?- krzyknęłaś, żeby cię usłyszała. Po tych słowa wyszła.
***
Przepraszam, że tak długo
Veronika
No comments:
Post a Comment