Daj sobie dziewczyno w końcu spokój! Cz. 8
Wyszliście na zewnątrz. Popatrzałaś na Harrego, a po chwili zapytałaś
- Harry, dlaczego chciałeś porozmawiać?
- Ah, no bo wiesz [T.I] gdy ciebie wtedy zobaczyłem wszystko wróciło. Wróciły te wszystkie wyjątkowe chwilę. ... - powiedział przełykając śline
- Harry, wiem chyba do czego zmierzasz... , ale to chyba się nie uda - powiedziałaś - za bardzo mnie wtedy skrzywdziłeś
- [T.I] Ja wiem, zachowałem się jak kompletny debil, debil który nie dowiedział się całej prawdy i uwierzył szmatławcom.
- Tak, tak właśnie się zachowałaś, ale wiesz co?! Gorzej mnie zabolało jak nazwałes mnie dziwką! Hmmm.... dziwka.. osoba która się puszcza na prawo i lewo... a ja byłam taka? Byłam?! No właśnie
-Zrozum, wtedy byłem zdenerwowany.. jak bym trzeźwo myślał to napewno bym takiego głupstwa nie zrobil
- Może.. ale Zayn, Zayn się mną zajmował. Nie chciałam, bo wiedziałam że on ma własne zycie.. ale on z Perrie mi pomógł, a ty...? Ty nawet sie nie zapytałes czy jestem zdrowa!
- Wiem, nie wiem co mam zrobić żebyś mi wybaczyła- zaczynał już płakać- ale ja tak bardzo chcę, żebyś do mnie wróciła... tesknie za tobą, za twoim zapachem, za twoim ciałem.
- Styles! To nie jest takie proste... co z Nicole? Co Paul i chłopacy na to powiedzą..
- [T.I] muszą to przyjąć.. albo są z mną, albo nie! A co do Nicole... to widziałaś jak wychodziła?
- No tak widziałam.
- No to wtedy w pokoju... zerwałem z nią.
- Harry, ale jak ty sobie to wyobrażasz? Mnie, ciebie, nas?
- [T.I] nie liczy się później, liczy się teraz.
- Ale Harry to nie jest takie proste
- Ależ jest. Powiedz co nie jest proste - w tym momencie podszedł do ciebie i przybliżył twoje usta do jego warg. Musnął twoje usta. Podobało ci się! Naprawdę ci się podobało... za tym tęskniłaś. Postanowiłaś, ze
odwzajemnisz pocałunek. Całowaliście się, aż nagle zobaczyłaś że ktoś przyszedł ... to był Zayn. Bałaś się jego reakcji.
A więc proszę :D
Veronika
No comments:
Post a Comment