" Nie mam już sił"
Otworzyłaś oczy. Zobaczyłaś, że jest po 11.
- O kurczę.. przespałam cały dzień- zawsze tak mówiłaś.. , ale kto cie znał wiedział że jesteś meega leniuchem, a zwłaszcza jeśli chodzi o spanie
Cóż trzeba sie ubrać... - pomyślałaś, ale znienacka przypomniałaś sobie o wczorajszym dniu, Znowu żałowałaś nie których wydarzen... Kurwa.. czy ja muszę mieć takie popierdolone zycie? Co ja komu zrobiłam? Boże.. dlaczego ty karzesz mnie!?Ale nie moglaś nic zrobić. Życie toczyło się dalej.
Postanowiłaś się w końcu ubrać. Długo szukałas ciuchów, aż w końcu zdecydowałaś sie na to. Po ubraniu się zrobiłaś lekki makijaż. Po 2o minutach byłaś już gotowa. Zeszłaś na dół i włączyłaś Twittera. Może i nie potrzebnie włączałaś go.. zobaczyłaś wpis Zayn'a
" Próbuje pomagać, ale i tak ona wybiera źle"Wiedziałaś o kogo chodzi... no oczywiście o ciebie... o kogo innego może chodzić
Cholera... - pomyślałaś
Postanowiłaś napisać na Twitterze
" Przepraszam wszystkich, których skrzywdziłam. A ciebie szczególnie.. nie wiem co mam zrobić, żebyś mi wybaczyć."Wiedziałaś, że to nie jest najlepszy pomysł, aby pisać o tym na portalu społecznościowym, ale jeśli on nie chcę się do ciebie odzywać ( przynajmniej tak myślałaś) to co miałaś zrobić? Chciałaś aby to zobaczył.
Nie mam już sił ... dlaczego... dlaczego ja?- pomyslałaś. Byłaś już tak bezsilna, że postanowiłaś coś zrobić. Wiedziałaś, że to nie jest najlepszy pomysł.. ale chciałaś..
Szybko zamknęłaś drzwi i poszłaś do supermarketu. Kupiłaś dwie paczki tabletek przeciwbólowych i je... żyletki.
Dziwne.. jeszcze nie dzwonił- pomyślałaś o Harrym
Weszłaś do domu i położyłaś "zakupy" na stole
Weszłaś szybko na Twittera i napisałaś
" @Real_Liam_Payn, @Louis_Tomlinson, @NiallOfficial, Przepraszam! Nie wiem co mam zrobić!. To wszystko przez mnie .. Chciałabym was przeprosić.. nie mam sił.
A was bardzo przepraszam @zaynmalik, @Harry_Styles "
Oczami Zayn'a
Właśnie wróciłem od Perrie. Mam zamiar się wykąpać, ale coś mnie kusi żebym wszedł na Twittera. Moje przeczucie jak zwykle sie nie myliło.. [T.I] napisała aż dwa posty.. jeden do mnie? Do nas? O co tu chodzi!?
Przeczytałem...
- Kurwa.. czy ona chce sobie cos zrobić! Co się z nią dzieję?
Szybko wybrałem numer Styles'a
Po paru nieudanych próbach w końcu odebrał.
- Czesc Zayn
- Harry szybko przyjedz do [ T.I]. Chyba coś sobie zrobiła!
- Co?! Jaśniej do cholery.
- Nie jaśniej tylko rusz dupe i jedź do niej.. ja zaraz też tam będę.
Nie czekalem na odpowiedź tylko się rozłączyłem. Ubrałem buty i szybko wziąłem taksówkę.
Po 25 minutach byłem już pod jej domem.. Zobaczyłem, że Styles też już jest prawie pod jej domem.. Biegł... On naprawde bieg!
H: Co się stało?
Z: Nie wiem.. szybko musimy wejść
Szybko weszłem do domu... Drzwi były otwarte.. teraz byłem na 99% pewny że coś sie stało
Oczami [T.I]
Wzięłaś wszystkie tabletki i wzięłaś żyletkę. Poczułaś ból... ból fizyczny, ale ulgę psychiczną. To wszystko toczyło się tak szybko..Nagle poczułaś jak nie masz sił i upadasz. Usłyszałaś jak ktoś próbuję się dostać do łazienki.. chyba się to im udało, ale byłaś tak nie przytomna, że nie widziałaś kto to. Usłyszałaś jak ktoś woła twoje imię. Dalej już nie pamiętasz, bo straciłaś przytomność.
A więc proszę :)
Veronika
No comments:
Post a Comment