2013-01-03

Imagin pisany na lekcji ;-) 
Dla mojej zwariowanej klasy i dla dziewczyn z mojej klasy, które to czytają... ;-) 



Imagin z Zayn'nem 

     Szłaś ulicami Londynu z swoich chłopakiem Zaynem. Poznałaś go prawie dwa lata temu. Za trzy dni macie swoją rocznice. Kochałaś go jak nikt inny. Zatrzymaliście się i mulat objął cię w tali i szepnął ci do ucha:

- Kocham cię najmocniej na świecie [T.I] 
- Dziękuje. Ja cię też- popatrzałaś mu w oczy i czule pocałowałaś.
-Dobrze, że cię mam- powiedział czule Zayn  
- Ja też cię cieszę, że spotkałam takiego cudownego chłopaka jak ty.
       
    Pochodziliście jeszcze trochę i poszliście do domu. Poszłaś się przebrać i zaczełaś oglądać jakiś film. Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś. 
***
Obudziłaś się około 9:30. Nagle zobaczyłaś, że jesteś w waszej sypialni i w dodatku nie ma Zayn'a. Zeszłaś na dół i zrobiłaś sobie kawę. Po chwili poczułaś ciepłe dłoni na twojej smukłej tali.
- Gdzie byłeś skarbie?- zapytałaś
- Poszedłem o bułki, chciałem Ci zrobić śniadanie do łóżka, bo mi ciągle robisz więc chciałem dzisiaj ja ci zrobić.
- Skarbie wiesz, że nie musiałeś. Dobrze wiesz, że czuje się głupio. Nie chcę, abyś myślał sobie, że jestem rozpieszczoną dziewczyną, która nie umie sobie nic zrobić! 
- Ależ jak tak nie myślę- powiedział
- Ale ja tak myślę.- powiedziałaś, a w tym czasie lekko musnął twoje wargi

   Po chwili poszłaś się ubrać, nie mogłaś się zdecydować więc ubrałaś to. i poszłaś do kuchni. Wszystko już na Ciebie czekało. Byłaś szczęśliwa, że masz takiego cudownego chłopaka.
- Kochanie może dzisiaj gdzieś pójdziemy?- powiedział przegryzając kanapkę.
- Hmm. Nawet dobry pomysł. Tylko nie lepiej jutro, przecież mamy rocznice?
- A właśnie, zapomniałem powiedzieć, jutro mamy próbę.
- Aha, to super. - powiedziałaś zła
- Kotku nie bądź zła 
- Nie jestem- powiedziałaś
- [T.I] proszę uspokój się
- Zayn! Jutro jest nasza rocznica, a ty idziesz na próbe. Idę do Danielle, wrócę później.
Nie usłyszałaś co powiedział, bo szybko wsiadłaś do auta. Po drodze zadzwoniłaś do Dan.czy możesz wpaść. o 20 minutach juz byłaś przed apartamentem Liama i Danielle. Wyszłaś z auta i skierowałaś się do drzwi. Zadzwoniłaś i zobaczyłaś Liama. Powiedział, że Danielle jest w kuchni. 
D: O czym chciałaś porozmawiać? 
- Czy chłopaki mają jutro próbę? - wierzyłaś Zaynowi, ale coś kazało ci się zapytać.
D: Oni.. hm chyb....- w tym momencie przyszedł Liam i powiedział Danielle, że ma z nim iść do kuchni i zrobić herbate. Ty zostałaś i czekałaś. 
Po paru minutach przyszli razem z herbatą i Liam poszedł gdzieś....
- To co? Idą jutro?
D: Z tego co mi wiadomo to tak, a coś się stało?
- Ah, bo wiesz mamy jutro rocznice a Zayn idzie na próbę - powiedziałaś smutno 
D: Nie przejmuj się.

Po paru godzinach pojechałaś do domu. Była już ok. 18 . Zayn był w domu i oglądał telewizje. Nie odezwałaś sie do niego tylko poszłaś się wykąpać. Poi godzinie wyszłaś i poszłaś do sypialni. Zayn już tam leżał. Nie zwracałaś na to uwagi, tylko poszłaś do łóżka i włączyłaś Twitter.

Było tam pełno życzeń z okazji waszej rocznicy, np :
" Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ;-) Na pewno Zayn zabierze cię w wyjątkowe miejsce" 
Wylogowałaś się.
 Cieszyłaś się, że tak piszą, chociaż prawda była całkiem inna. Przynajmniej ty tak myślałaś. To była zwykła próba. Nie wiesz dlaczego byłaś taka zła na Zayn'a. Chciałaś go przeprosić, ale zobaczyłaś że śpi.
- Przeproszę go jutro- pomyślałaś i poszłaś spać.
***
Obudziłaś się jakoś o 10. Zayn'a nie było. Chciałaś do niego zadzwonić, ale nie odbierał. Zadzwoniłaś do chłopaków i też nie odbierali, nawet Perrie i Danielle. Do Taylor nawet nie miałaś numeru i nie chciałaś. Też jej nie lubiłaś.
     Leżałaś na łóżku, gdy nagle zobaczyłaś, że Zayn do ciebie dzwoni.
- Hallo?
- Cześć Skarbie, możesz przyjechać do naszego parku? Tak na 13:00,
- Dobrze.. Zayn chciałam cie przeprosić. 
- Słonko nie ma za co.. tylko po prostu przyjedź 
- Ok. Będę. Do zobaczenia
- Pa
Zobaczyłaś, że jest 12..
- Cholera.. nie zdarzę. 
Pobiegłaś na górę i ubrałaś szybko to.

Weszłaś do samochodu i szybko przyjechałaś do parku. 
Nagle z drzewa wyłonił się Zayn
- Cześć kochanie, musiałem ci powiedzieć  że mamy próbę bo chciałem Ci zrobić niespodziankę. 
- Ale Danielle mówiła, że ją macie...
- Musiała skłamać, bo mi pomagała. Liam dopiero jej powiedział jak byłaś, bo wcześniej zapomniał
- Aha. 
- Wiesz co? Może pochwalisz swojego chłopaka?
- Ah.. dobrze.. - dałaś mu bardzo namiętnego całusa- teraz może być?
- Tak.To co idziesz z mna?
- Oczywiście kochanie. 

***

Nie potrzebnie się na niego złościłaś. Okazało się, że chcę ci zrobić niespodziankę... 

Od tego wydarzenia mineły trzy lata. Jesteś szczęśliwą Panią Malik i matką jego synka Larrego. Teraz czekacie na córeczkę.... jeszcze nie wiesz jak nazwiecie , ale wiesz że twoje życie jest najlepsze na świecie..




Nie mam talentu.. ;/ 

No comments:

Post a Comment